Rynek wtórny > Słowa, które wywołały burzę
 
 


Słowa, które wywołały burzę

O możliwości wprowadzenia zakazu trzymania psów w blokach wspomniał w ubiegłym tygodniu Kazimierz Trzciński zastępca prezydenta Szczecina. Jego wypowiedź wzbudziła ogromne kontrowersje.

- Nie wyobrażam sobie, by taki zakaz wszedł w życie - mówi Ewa Mrugowska, kierowniczka szczecińskiego schroniska dla zwierząt. - Według mnie byłby niezgodny z konstytucją, bo nierówno traktowałby właścicieli psów. Czym różni się posiadacz psa mieszkający w bloku od tego, który ma domek? Chyba tylko zamożnością portfela. I dlatego ten z domku ma mieć prawo do trzymania zwierzęcia?

- Zwierzę nie jest rzeczą, to zapisano w ustawie o ochronie zwierząt - mówi Robert Cyglicki z Federacji Zielonych "Gaja". - Zakaz trzymania psa w domu wielorodzinnym wymusiłby właśnie potraktowanie psa jak rzeczy. Trzeba by pewnie pozbyć się go, jak bezużytecznego przedmiotu. Fałszywe jest wyobrażenie, że psy w domkach mają lepiej. Trzymane na łańcuchach, mieszkające w obskurnych budach, niejednokrotnie żyją w o wiele gorszych warunkach niż zwierzęta żyjące wśród kochających ich ludzi w blokach.

 
 
 
 
 

Mieszkania